Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaj oliwny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaj oliwny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 maja 2014

Raj na ziemi

Czasem dobrze jest się zgubić by móc coś dzięki temu dostrzec. Kiedy pomylimy drogi, nie szukajmy na siłę utraconego szlaku, bo może tak miało być, żebyśmy mogli trafić w ciekawsze miejsce. Szukając drogi do antycznej części Ulcinj dotarliśmy do gaju oliwnego, który znajdował się nieopodal, jednakże był niewidoczny ze starówki.













Zatrzymaliśmy się przy ostatnich zabudowach i ruszyliśmy pieszo odkrywać nieznane.
W głąb gaju zapraszał nas delikatny aromat oliwny. Trafiliśmy tam zaraz po ustaniu przelotnego deszczu, temperatura dopiero zaczęła się podnosić i podgrzewać olejki eteryczne. 





Spacer umilały nam swoją obecnością rozśpiewane cykady. Teren ogrodu oliwnego jest jednym z największych gajów Europy rozciągającym się od Baru aż do Ulcinja.


uparta cykada;)



Nikt tak na prawdę nie wie ile lat liczą sobie drzewa oliwne. Jednakże niedaleko Ulcinja, obok Starego Baru znajduje się oliwka, która według informacji ma około 2 000 lat.








 







Starówka była naszym kolejnym punktem wycieczki.


Warto czasem pobłądzić.

sobota, 26 kwietnia 2014

Czarnogóra - c.d...

Po spojrzeniu na mapę obraliśmy kierunek na południe kraju i pierwszym miastem jakie odwiedziliśmy był Ulcinj, znajdujące się u ujścia rzeki Bojany, w pobliżu granicy z Albanią. Jest to najstarsze miasto na czarnogórskim wybrzeżu, posiadające pozostałości wielu znaczących kultur-Greckiej, Rzymskiej, Bizantyjskiej, Mongolskiej czy Tureckiej. Charakterystyczne są tu budowle wzniesione z białego kamienia na tle ciemnej plaży ograniczonej ciemnoniebieskimi falami. Ulcinj jest miejscem mieszanki kulturowej gdzie przenikają się odrębne kultury: katolicka, prawosławna i muzułmańska.












Miasto prawdopodobnie założyli Grecy w 5 w. p.n.e. Na przestrzeni wieków miastem władali między innymi Rzymianie, Wenecjanie i Turcy. Legenda głosi, że w średniowieczu w Ulcinj było tyle cerkwi, ile dni w roku.

Nasze chwilowe miejsce pobytu znajdowało się ok 10 może 15 km od miasta w pobliżu Wielkiej Plaży. Dzięki temu, mieliśmy okazję poznać tubylców i od jednego z nich dowiedzieć się jakich miejsc mamy unikać a gdzie powinniśmy iść i co najważniejsze co jeść. Wbrew pozorom, to nie jest takie oczywiste, gdyż centra miast nastawione są na turystów, oferują im raczej mało wyszukane "specjały" dostępne na każdym polskim osiedlu. Z polecenia naszego rozmówcy spróbowaliśmy cevapi-jest to typowy przysmak Bałkan -zawijane mięso z młodej jagnięciny smażone na głębokim oleju podawane z lokalnym pieczywem i świeżą cebulą.

cevapi
Foto:M.Bożek

Nie przypuszczaliśmy, że to możne być tak wyborne. Dodatkowo, dowiedzieliśmy się, że jedyne arbuzy które są na prawdę dojrzałe są to te, które ważą około 10 kg... rzeczywiście, miąższ jest niesamowicie delikatny, bardzo aromatyczny a nie tylko i wyłącznie wodnisty. Jest jedno ale - kto będzie takiego arbuza niósł;)

Ta ślicznotka towarzyszyła nam podczas nocnych zakupów u lokalnego sprzedawcy.
Foto: K.Hałas
Dodatkowo, miasto daje nam możliwość wybrania się na plażę dla naturystów (Ada) i zagubienia się w rozległych gajach oliwnych Valdanos, do których trafiliśmy przez przypadek, udając się do starego miasta. Nigdy nie byłam w tak nieziemskim miejscu, wypełnionym delikatnym i słodkim aromatem drzew oliwnych i rozśpiewanym przez cykady.