Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bizancjum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bizancjum. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 kwietnia 2017

Spacer podziemiami Stambułu


Było piękne październikowe popołudnie kiedy wybraliśmy się na odkrywanie podziemi miasta sułtanów. Zaledwie kilka kroków dzieliło nas od nieodgadnionych przestrzeni. Bazylika cysternowa Cysterna Yerebatan, jest największą krytą cysterną w Stambule skonstruowaną w VI w.n.e. za panowania Justyniana Wielkiego. Jej zadaniem miało być zaopatrywanie pałacu cesarza w wodę na wypadek wojny i oblężenia. Woda była doprowadzana do zbiornika akweduktem z Lasu Belgradzkiego. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków cysterna pełniła przez pewien czas rolę użytecznego zbiornika wodnego, jednak bardzo szybko uległa zapomnieniu gdyż korzystano z bieżącej wody czerpiąc ja z akweduktów.

Bazylika cysternowa jest zjawiskowa, gdyż wnętrze wykonane jest z cegieł, a sklepienia podparte są 336 marmurowymi kolumnami pochodzącymi ze zrujnowanych budowli. Zwiedzanie odbywa się po drewnianych chodnikach osadzonych nad powierzchnia wody w której bez trudu można dostrzec ogromne karpie będące licznymi mieszkańcami bazyliki. Wnętrze oświetlone jest ciepłym światłem, które podkreśla odcień cegieł. Szczególnymi kolumnami są dwa filary o podstawach wyrzeźbionych w kształt głowy Meduzy. Datuje się je na czasy rzymskie, choć nie mamy pewności co do ich pochodzenia. Zagadką jest również fakt, że zostały one ustawione do góry nogami. Legenda głosi, iż stało się to na rozkaz Justyniana, który chciał, żeby woda zakryła głowy mitycznego potwora.
Jest tam niesamowicie tajemniczo, dlatego też warto mieć oczy dookoła głowy podczas spaceru w pobliżu Hagia Sophia żeby znaleźć te drzwi prowadzące do zagadkowego świata.


środa, 29 czerwca 2016

W obliczu Mądrości Bożej


Na przedpołudniowym spacerze zdecydowaliśmy, że jest to idealny moment żeby odwiedzić świątynie Mądrości Bożej. Kolejka była bardzo długa, ale to nas nie zniechęciło, gdyż jej niepowtarzalne piękno wprowadziło nas w ogromny zachwyt.


Była to najwyższa rangą świątynia w Bizancjum, przez wieki stanowiąc miejsce koronacji cesarzy. Od początku była niedoścignionym wzorem świątyni doskonałej, a także symbolem Kościoła bizantyjskiego.  Od rozpoczęcia prac do naniesienia ostatnich detali minęło 5 lat, a prace przy jej budowie zostały ukończone pod koniec 537 roku. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453, sułtan Mehmed II zapragnął  przekształcić ją w meczet.
Ze względu nad nadszarpniętą kondycję świątyni Turcy zajęli się jej konserwacją i wzmocnieniem m.in. przez  konstrukcję dodatkowych przypór. Gdy Hagia Sophia była już traktowana jako meczet część chrześcijańskich symboli zostało ukryte.




Na przestrzeni wieków świątynia była modernizowana i ozdabiana, przez co na jej terenie zostały umieszczone perły architektoniczne takie jak między innymi: biblioteka, loża sułtańska, unikatowe medaliony z kaligrafowanymi imionami Mahometa i kalifów czy fontanna do ablucji.



Po upadku imperium osmańskiego Turcja stała się świeckim krajem. Po tych przemianach, Atatürk będąc prezydentem republiki zmienił charakter świątyni, która była przez 916 lat chrześcijańska, a przez 481 lat muzułmańska, na budynek świecki - muzeum. Dzięki temu ze ścian zniknęły tynki, które wcześniej zakrywały chrześcijańskie mozaiki a z podłogi usunięto dywany. 




Na chwilę obecną, Hagia Sophia świetnie ukazuję współistnienie dwóch odrębnych religii. Co roku jest odwiedzana przez miliony turystów z całego świata. Z pewnością nikt po takiej wizycie nie pozostaje obojętny. Gościła w swoich progach takie osobistości jak Jan Paweł II czy Barack Obama. Miliony ludzi przybywają tutaj, aby przekonać się o jej majestatycznym pięknie, a także  uwiecznić je na fotografiach. Nam udało się również zrobić zdjęcie Gli, kotce która jest tutaj rezydentką i  szybko przełamuje pierwsze lody nawet tych, którzy nie uważają się za kocich miłośników.

O Świątyni Mądrości Bożej można by mówić bez końca zachwycając się kunsztem przejawiającym się w najmniejszym szczególe, jednak dla mnie przekroczenie jej progów było przede wszystkim pierwszym krokiem żeby móc poznać w lepszy sposób sztukę bizantyjską a także spróbować małymi krokami odkryć   orientalną sztukę wschodu.
Ominęła mnie szansa spełnienia życzenia poprzez wsparcie płaczącej kolumny, która jeśli wierzymy legendom, jeśli po włożeniu w jej otwór kciuka i wykonaniu w nim pełnego otworu nasz kciuk pozostanie lekko wilgotny możemy być pewni,że jedno z naszych życzeń się ziści.
Pomimo to, spełniłam niejedno marzenie jadąc właśnie do tego kraju i przeżywając wspaniałe chwile w miejscach, które pozostawały w mojej wyobraźni.